Fundusz inwestycyjny dostępny na koncie

Konta internetowe dają coraz więcej możliwości. Nie chodzi już tylko o możliwość elektronicznego definiowania przelewów czy stałych zleceń. Chodzi bardziej o możliwość korzystania z innych usług danego banku właśnie z poziomu panelu konta. Jeszcze nie dawno wydawało się niemożliwe, a dzisiaj coraz częściej to już standard.

Kluczem do dostępu do całej palety usług danego banku jest podpisanie tzw. umowy ramowej. W ten sposób dany klient ma możliwość „kupowania” kolejnych produktów danej instytucji bez konieczności podpisywania za każdym razem nowych dokumentów. W efekcie z poziomu konta bankowego można kupować na przykład fundusze inwestycyjne. I to często nie tylko jednego towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Banki w tym przypadku przyjmują formułę działania w pewnym sensie platformy. A więc nie ograniczają się do swoich funduszy, ale za wynagrodzeniem sprzedają też inne.

Czy to słuszne podejście? Wydaje się, że tak. Klient ma więcej możliwości manewru. Na pewno jest to dla niego źródłem jakiejś tam satysfakcji. Nie czuje się nabijany na określone produkty. Wie, że ma wybór i może dowolnie sterować swoimi finansami, a nie tylko w obrębie jednego banku. Choć gdybyśmy się bliżej sprawie przyjrzeli, to to otwieranie się na sprzedaż produktów innych instytucji ma raczej zachowawczy charakter. Sprzedawane są te oferty, które nie wiążą klienta na stałe. Przecież żaden bank nie sprzeda rachunku bankowego innego banku. To byłby absurd. I akurat w tym przykładzie zawiera się esencja całego problemu. Sprzedajemy inne produkty, choćby fundusze inwestycyjne, ale te, które nie spowodują, że klient odejdzie.

Czasami bywa tak, że produkty innych banków są sprzedawane tylko wirtualnie. To znaczy bank deklaruje taką możliwość, ale faktycznie skupia się na sprzedaży swojej oferty. Na to też warto zwrócić uwagę.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.